Zbigniew Ziobro skierował do Trybunału Konstytucyjnego pytanie dotyczące zgodności art. 267 Traktatu o Funkcjonowaniu UE z konstytucją RP. W rozmowie z portalem wPolityce.pl prof. Pawłowicz wyjaśnia, że nasze relacje z Unią Europejską reguluje traktat akcesyjny. I on odsyła nas do traktatów założycielskich: o Unii Europejskiej i o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej.

Traktat o Unii Europejskiej w art. 4 mówi, że UE dysponuje tylko takimi kompetencjami i tylko w takim zakresie, w jakim przekazały je Unii państwa członkowskie. We Wspólnocie funkcjonuje zasada przyznania kompetencji. Bruksela nic nie może działać w sprawach, których nie przekazały jej państwa członkowskie

– wyjaśnia poseł.

Traktat o Unii Europejskiej precyzuje, które kompetencje przekazane są do UE na wyłączność, jako dzielone, lub jako koordynowane. Sprawy wymiaru sprawiedliwości w ogóle do Unii nie zostały przekazane i w żadnej z tych grup nie są wymienione. Jest to bowiem fundamentalna kompetencja każdego suwerennego państwa.

To co teraz robi opozycja, to manipuluje art. 7 TUE, który mówi, że Unia może podjąć pewne działania jeżeli dojdzie do naruszenia praworządności. Wmawia społeczeństwu, że „naruszenie praworządności” dotyczy też sądów. Chociaż sądownictwo nie jest do kompetencji unijnych włączone. To co teraz obserwujemy to jest to dowolna interpretacja polskich sędziów i sprzyjających im organów unijnych nieżyczliwym polskim władzom. Nigdzie bowiem traktaty nie definiują pojęcia „praworządności”. To jest pojęcie tak szerokie, że gdybyśmy interpretowali je tak szeroko jak zbuntowane środowiska sędziowskie, to należałoby uznać kompetencje UE wobec całokształtu życia i funkcjonowania suwerennego państwa, gdyż wszystkie obszary życia są prawem regulowane

 

Czyt. więcej: https://wpolityce.pl/polityka/417377-tylko-u-nas-prof-pawlowicz-rozprawia-sie-z-kasta

Close Menu